oczami Nialla
Rozejrzałem się ostatni raz po salonie. Świece są, róże są, filmy przygotowane, koce są, jedzenie jest... dobra...wszystko gotowe.Wyszedłem z domu. Impreza dla Caitlin miała zacząć się o dwudziestej
pierwszej. Czyli pół godziny temu. Poszedłem na zabawę. Rozejrzałem się. Moją
uwagę zwróciła piękna brunetka. Podszedłem do niej i wtuliłem się w jej
plecy.
-Ślicznie wyglądasz kochanie. Wszystkiego najlepszego-wyszeptałem jej
do ucha. Ona spojrzała na mnie smutno.
-Myślałam że zapomniałeś-powiedziała
cichutko.
-Nigdy. Pomagałem chłopakom to zorganizować, a Zayn miał za zadanie
zająć cię czymś, a o ustalonej porze przyprowadzić tutaj.
-Gdzie byłeś na
początku jak tu przyszłam?-zapytała dziewczyna. I bo miałem jej odpowiedzieć? Że
przygotowywałem dla niej niespodziankę? Muszę coś wymyślić.
-Szykowałem się,
i źle spojrzałem na zegarek.
-Ale dobrze że jesteś. Widziałeś? Harry i Marika
są parą!-zapiszczała podekscytowana Cait. Uśmiechnąłem się najbardziej
uwodzicielsko jak potrafiłem.
-A ty jesteś że mną-wyszeptałem jej na ucho i
musnąłem jej szyję.
oczami Caitlin
Uśmiechałam się cały wieczór.
Rozejrzałam się po gościach. Gdy zobaczyłam jedną dziewczynę nie wierzyłam
własnym oczom.
-Kotku..zaraz wracam-powiedziałam do Irlandczyka. Podbiegłam
do Pauliny.
-Paula!-krzyknęłam i rzuciłam się na dziewczynę. Mocno się do niej przytuliłam-Tak dawno się nie widziałyśmy..
-Wiem. Ale miałam pokazy mody i takie tam. Masz fajnych znajomych. A szczególnie tamtego przystojniaka-wyszeptała moja przyjaciółka pokazując dyskretnie palcem na Zayna. Zaśmiałam się.
-Zayn!-zawołałam chłopaka, który w mgnieniu oka stał obok nas-Dzięki za to wszystko. I mógłbyś się zająć Pauliną? To moja przyjaciółka. Ja Chcę pogadać z Niallem a nie chcę zostawiać jej samej-uśmiechnęłam się słodko.
-Jasne-uśmiechnął się mulat. W ramach podziękowania cmoknęłam go w policzek. Podeszłam to Pauli i zrobiłam ten sam gest.
-Nie dziękuj-wyszeptałam tak, żeby nasz kolega nie usłyszał tego. Wróciłam do Nialla. Wtuliłam się w niego.
-Hmm..kochanie..chcesz tu się bawić..czy może..masz ochotę..na coś spokojniejszego?-zaproponował blondyn.
-A nie będzie nie miło jak sobie pójdę?-zapytałam.
-Ej...my z Cait pójdziemy bo ona nie najlepiej się czuje..a wy bawcie się dalej. Do jutra!-krzyknął chłopak i pociągnął mnie za rękę. Ja zdążyłam tylko pomachać gościom. Wyszłam za moim chłopakiem. Poszliśmy do niego do domu. Weszłam do salonu i mimowolnie się uśmiechnęłam.
-Czyli dlatego się spóźniłeś-bardziej stwierdziłam niż zapytałam.
-Ależ oczywiście-zaśmiał się chłopak. Podszedł do mnie i musnął delikatnie moje usta. Położył ręce na mojej talii, a ja swoje wplotłam w jego farbowane włoski. Zaczęliśmy się całować. Czułam że nasze usta połączyły się w jedną całość. Po chwili zabrakło nam tchu więc oderwaliśmy się od siebie.
-Wszystkiego najlepszego kochanie. Wszystkiego co sobie zapragniesz. Kocham cię..i zawsze będę-wyszeptał Irlandczyk.
-Dziękuje. I ja ciebie też kocham skarbie..-odwzajemniłam jego uśmiech.
-To..oglądamy filmy? Jakie chcesz? Wybieraj...
-Nie ważne..aby horror-zaśmiałam się.
-Jestem na to przygotowany-zaśmiał się blondyn i włożył płytę z jakimś filmem do DVD. Usiedliśmy na kanapie opatuleni kocem i oglądaliśmy. Muszę przyznać że ten horror był bardzo straszny.Nawet nie wiem kiedy, ale zasnęłam wtulona w chłopaka, który spał od dawna. To były moje najlepsze urodziny.
------------------
wiem że strasznie krótki...trudno..obiecuje że inne będą o wiele dłuższe
nie wiem kiedy teraz dodam..za tydzień..miesiąc..rok..nie wiem..zobaczymy